piątek, 6 marca 2015

Rozdział 2

Po obiedzie Harry bawił się z Darcy, a Katie poszła spać, bo bolał ją brzuch. Ja posprzątałam w kuchni, a później dołączyłam do Harry'ego.Wyglądał tak słodko z Darcy, był wspaniałym ojcem.
-Możemy porozmawiać?-patrzałam na Niego uważnie
-Dobrze-spojrzał na mnie z uśmiechem, nie chciałam mu psuć humoru, no ale jak nie dziś to jutro
-Jestem w ciąży, robiłam test ciążowy trzy razy-o dziwo Jego reakcja była dobra-uśmiechnął się jeszcze bardziej
-Na prawdę?-łaskotał Darcy, a ta machała rączkami i się śmiała
-Tak, na prawdę-słabo się uśmiechnęłam, nie chciałam kolejnego dziecka, bo znów będę musiała wyciskać siódme poty na siłowni żeby wrócić do figury sprzed ciąży
-To świetna wiadomość-musnął czoło małej i poszedł z nią na górę, zapewne położyć ją spać. Włączyłam telewizor i oglądałam jakiś film akcji. W połowie filmu Harry wszedł do salonu i usiadł obok mnie.
-Muszę wyjechać w delegację, na cztery dni-byłam zdziwiona, nigdy nie jeździł na delegacje.
-No dobrze, a kiedy?-zmieniłam kanał
-Jutro po południu wyjeżdżam-przytaknęłam głową, wstałam i poszłam do kuchni. Zrobiłam sobie herbatę. Po jej ostygnięciu wypiłam ją i poszłam do łazienki. Przygotowałam sobie ciepłą kąpiel, zamknęłam łazienkę na klucz, rozebrałam się i weszłam do wanny. Umyłam dokładnie swoje ciało, spłukałam je i wyszłam z wanny. Wytarłam się, ubrałam spodnie dresowe i bokserkę. Zeszłam na dół gdzie Harry rozmawiał z kimś przez telefon. Zrobiłam nam kolację i zawołałam Go. Wszedł do kuchni i bez słowa usiadł do stołu. Zaczął jeść i ani razu na mnie nie spojrzał. Zjadłam i posprzątałam po sobie. Poszłam do naszej sypialni, było już późno, przebrałam się w piżamę i położyłam do łóżka. Patrzałam się w sufit rozmyślałam nad tym dlaczego on jest taki oschły dla mnie. Może coś robiłam źle, sama nie wiem. Do naszej sypialni weszła zapłakana Katie. Widocznie brzuch nadal ją bolał.
-Mamusiu, mogę spać z tobą?-podeszła do naszego łóżka
-Tak, chodź tu do mnie-zrobiłam Jej miejsce i dźwignęłam kołdrę aby mogła pod nią wejść i Nas przykryłam. Gładziłam Jej małą rączkę i opowiadałam Jej bajki.
-Mamusiu, a kiedy tatuś do Nas przyjdzie?
-Sama nie wiem, tatuś pewnie się myje-cmoknęłam Ją w czoło
-Skarbie, tatuś będzie musiał na kilka dni wyjechać-założyłam kosmyk włosów za Jej ucho
-Po co?-spojrzała na mnie
-Tatuś ma jakieś spotkanie firmowe i musi wyjechać na kilka dni-przytaknęła głową i już nic więcej nie mówiła
-Dobranoc, mamusiu-cmoknęłam mnie w policzek i przymknęła powieki
-Dobranoc, księżniczko-szybko zasnęła, a Harry nadal nie wracał do sypialni, nie chciało mi się już na Niego czekać, przymknęłam powieki i odpłynęłam w objęcia Morfeusza.

3 komentarze:

  1. Wow! Mimo, że krótki to i tak zajebisty. No z resztą jak zawsze xd Czekam na next'a!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę krótki, ale fajny <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli on przypadkowo spotka się z tą sekretarką, i przypadkowa będzie zdradzał swoją żonę, to ja przypadkowa tak mu przypierdolę, że będzie pamiętał do końca życia, że trzeba być wiernym.

    Rozdział świetny <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń